Truskawka i poziomka

Odmiany, cięcie itd.

Postautor: koliberek » wt kwie 27, 2010 6:15 am

Sam po dobroci tez by dał, ale własnie z powodu lepszego rośnięcia trzeba iść i zapierniczyc :)
no a ja jak jak sobie "wezme" to i tak w rodzinie zostanie :)
"Miłość i spokój wykluczają się wzajemnie. Kto szuka w miłości spokoju przegrywa na starcie"
P. Coelho "Walkirie"
Awatar użytkownika
koliberek
Weterani
 
Posty: 5318
Rejestracja: pn sty 29, 2007 6:32 am

Postautor: amita » wt kwie 27, 2010 10:21 am

Koli,mój adres znasz :) tak z kilka( z 5) dosłownie rozłogów.
Gwiżdżę na wszystko,zadzieram głowę,oglądam drzewa mandarynkowe.A sekret tego jest wciąż ten sam,że ciasny kaftan na sobie mam.
Awatar użytkownika
amita
Weterani
 
Posty: 7634
Rejestracja: śr lut 28, 2007 7:37 pm

Postautor: koliberek » wt kwie 27, 2010 11:19 am

Ami...przeciez niedługo odwiedzisz Koliberkowo to sobie zabierzesz ;)
"Miłość i spokój wykluczają się wzajemnie. Kto szuka w miłości spokoju przegrywa na starcie"
P. Coelho "Walkirie"
Awatar użytkownika
koliberek
Weterani
 
Posty: 5318
Rejestracja: pn sty 29, 2007 6:32 am

Postautor: Samanta » wt kwie 27, 2010 12:06 pm

koliberek pisze:Sam po dobroci tez by dał, ale własnie z powodu lepszego rośnięcia trzeba iść i zapierniczyc :)
no a ja jak jak sobie "wezme" to i tak w rodzinie zostanie :)

Zaadoptuj mnie !!! [lol]
Jeśli mówisz do Boga, to się modlisz. Jesli Bóg mówi do ciebie, masz schizofrenię.
Awatar użytkownika
Samanta
Weterani
 
Posty: 1868
Rejestracja: sob paź 18, 2008 10:40 pm

Postautor: amita » wt kwie 27, 2010 7:39 pm

Koli,jesteś lepiej zorientowana niż ja [rol] :D
Gwiżdżę na wszystko,zadzieram głowę,oglądam drzewa mandarynkowe.A sekret tego jest wciąż ten sam,że ciasny kaftan na sobie mam.
Awatar użytkownika
amita
Weterani
 
Posty: 7634
Rejestracja: śr lut 28, 2007 7:37 pm

Postautor: koliberek » śr kwie 28, 2010 5:15 am

Sam ju zje wczoraj w rękach miałam, ale doszłam do wniosku,z e długi week przed nami, nie wiadomo jak się poczta spisze, w przyszłym tygodniu Ci podeślę :)

Ami...no sama mi tak pisałaś :)
"Miłość i spokój wykluczają się wzajemnie. Kto szuka w miłości spokoju przegrywa na starcie"
P. Coelho "Walkirie"
Awatar użytkownika
koliberek
Weterani
 
Posty: 5318
Rejestracja: pn sty 29, 2007 6:32 am

Postautor: Samanta » śr kwie 28, 2010 1:25 pm

No jasne że przed długim weekendem to jeszcze wyschną na poczcie nie daj Boże!
Jeśli mówisz do Boga, to się modlisz. Jesli Bóg mówi do ciebie, masz schizofrenię.
Awatar użytkownika
Samanta
Weterani
 
Posty: 1868
Rejestracja: sob paź 18, 2008 10:40 pm

Postautor: donn » śr kwie 28, 2010 2:42 pm

a czy one tylko na balkon sie nadają??
bo jeśli nie to ja też bym ładnie poprosiła.. o pare szt...
Cebulka coś kiedyś obiecywała ze może Cie Koli porwie do mnie ;).. to tak przy okazji...
"Kiedy wszystko układa się naprawdę źle, aby zyskać spokój ducha należy odnaleźć w swym sercu Najwyższą Formę Akceptacji Stanu Rzeczy, która brzmi " J*bał to pies "

Zapraszam na mojego bloga :) http://glowlifestyle.pl/
Awatar użytkownika
donn
Weterani
 
Posty: 918
Rejestracja: sob kwie 05, 2008 9:58 am

Postautor: koliberek » czw kwie 29, 2010 9:03 am

donn nie tylko ale to są pnące więc muszą mieć jakieś małe podpórki...
Co do przyjazdu chętnie donn...ale maj mam cały zorganizowany już , a potem to na razie nie wiem jak będzie. Jednocześnie zapraszam i ja Ciebie :)
Jakos dostarczymy te truskawki :) (oby tylko starczyło dla wszystkich ) :)
"Miłość i spokój wykluczają się wzajemnie. Kto szuka w miłości spokoju przegrywa na starcie"
P. Coelho "Walkirie"
Awatar użytkownika
koliberek
Weterani
 
Posty: 5318
Rejestracja: pn sty 29, 2007 6:32 am

Postautor: mietek » sob cze 05, 2010 4:43 pm

Niedawno w TV widziałem jak zbierają truskawki we Francji.
A wyglądało to pole podobnie do winnicy i między rzędami były ułożone szyny po których jeździł gość siedzący w fotelu, a na wysokości brody wysypywały się z jakichś rynien truskawki - bo z tego co widziałem to rosły w jakichś rynnowatych donicach podniesionych na ok. 1,2m nad poziom gruntu. Pomyślałem sobie że to szalenie wygodne.

Po pierwsze primo ( ;) ) siedzi a nie schyla się czy kuca
Po drugie primo ( [lol] ) niewiele ma do pielenia
Po trzecie .... " .... nie ma problemu, że nadmiernie się rozrastają - myślę, że ciachnie sobie (co ważne stojąc) zwisające rozłogi i po kłopocie.

Pospacerowałem po działce i znalazłem (jak mi się wydaje) dogodne miejsce na podobny eksperyment - płot z płyt betonowych o wys. 1.2m od N strony działki - czyli wystawa S wysokość odpowiednia i pomyślałem sobie, że można na wzór balkonowych skrzynek podwiesić nieco większe drewniane i będzie CACY :D

Czy ma szanse powodzenia? O czym zapomniałem widząc jedynie wizję wspaniałych wygodnych zbiorów?

Pewne przymiarki już poczynione i próba pewnie będzie, ale co z tym stanie się zimą, a latem podlewanie? .... Mam pewne wątpliwości a pomysł wydaje mnie się doskonały

mietek [lol]
Awatar użytkownika
mietek
Weterani
 
Posty: 1472
Rejestracja: sob gru 06, 2008 6:59 pm

Postautor: amita » pn cze 07, 2010 7:23 pm

Mi wyszło ze 4 sztuki tych Temptation.Ale malizny jeszcze straszne,nawet ich nie ruszam.Mam nadzieję,że wyrosną,bo też mam miejsce na doniczki :)
Gwiżdżę na wszystko,zadzieram głowę,oglądam drzewa mandarynkowe.A sekret tego jest wciąż ten sam,że ciasny kaftan na sobie mam.
Awatar użytkownika
amita
Weterani
 
Posty: 7634
Rejestracja: śr lut 28, 2007 7:37 pm

Postautor: megan » wt cze 08, 2010 8:41 pm

Mieciu możesz jak najbardziej posadzić truskawki w takiej skrzynce-tylko raczej odmiany wczesne:Honoya,Elsanta.Odmiany te można posadzić nawet w doniczce i uprawiać na parapecie okiennym.Problemem tego przedsięwzięcia jest podlewanie-zastanawiam się czy zmieszanie z podłożem jakiegoś hydrożelu nie zmniejszyło by problemu.Na zimę trzeba by zdjąć skrzynkę z murka i postawić gdzieś w zacisznym miejscu i po pierwszych większych mrozach (ok.-10*C) opatulić słomą,liśćmi.Możesz również posadzić kilka sadzonek do doniczek(jesienią),pozostawić w osłoniętym miejscu,w lutym postawić na parapet i w kwietniu możesz spodziewać się owoców-tylko musisz w miedzy czasie robić za pszczołę :D
Nowy dzień-nowe wyzwania,a czasem i stare.
Awatar użytkownika
megan
Weterani
 
Posty: 628
Rejestracja: pt lip 31, 2009 9:46 am
Lokalizacja: mazowieckie

Postautor: magdziołek » śr cze 09, 2010 10:47 am

A czym zasilacie truskawki? Dostałam trochę sadzonek, posadziłam i co dalej? Może trzeba je zasilać?
Cebulko, Donn, te sadzoneczki od Was będę miały owoce :) .
"... miarą naszego życia są związki, które tworzymy"...
mój blog decoupage: http://madach.blog.onet.pl/
Awatar użytkownika
magdziołek
Weterani
 
Posty: 4432
Rejestracja: pn paź 15, 2007 6:28 am

Postautor: megan » śr cze 09, 2010 12:51 pm

Teraz gdy będą owoce to nie należy im sypać żadnych nawozów-mogłyby gnić i zjedzone spowodować jakieś problemy żołądkowe albo skórne.Po zbiorach można zastosować któryś z nawozów do truskawek-jest ich na rynku kilka.Nawożenie należy wykonać do połowy września,bo rośliny w tym czasie zawiązują pąki kwiatowe na przyszły sezon i potrzebują więcej pokarmu,nie należy też zbytnio opóźniać nawożenia bo wtedy rośliny mogą źle przezimować-tracą odporność na mróz :D
Nowy dzień-nowe wyzwania,a czasem i stare.
Awatar użytkownika
megan
Weterani
 
Posty: 628
Rejestracja: pt lip 31, 2009 9:46 am
Lokalizacja: mazowieckie

Postautor: Cebulka » śr cze 09, 2010 1:42 pm

Dzięki Megan [tuli]
W tym roku zadbam o swoje truskawki nalezycie [salut]
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Postautor: magdziołek » śr cze 09, 2010 4:12 pm

I ja dziękuję za informację, Megan :) . Już się nie mogę doczekać pierwszych owoców :) .
"... miarą naszego życia są związki, które tworzymy"...
mój blog decoupage: http://madach.blog.onet.pl/
Awatar użytkownika
magdziołek
Weterani
 
Posty: 4432
Rejestracja: pn paź 15, 2007 6:28 am

Postautor: tomicron » czw cze 10, 2010 8:52 am

Jeszcze w kwestii zasilania truskawek: na żyznych glebach warto zupełnie zrezygnować z dokarmiania azotem. Krzaczki wypasione na azocie nadmiernie się zagęszczają, są bardziej porażane przez szarą pleśń, puszczają całe zagajniki wąsów... Chwasty też dużo lepiej rosną [diabel]
Ja sypię im tylko, trociny/korę sosn., siarczan potasu i siarkę (alkaliczna gleba).
"Z obecnego kryzysu są dwa wyjścia: normalne i cudowne. Normalne to takie, że Matka Boska jak zwykle zrobi cud i nas uratuje - a cudowne, że wszyscy zaczną uczciwie pracować, wypełniać swoje obowiązki itd."
Awatar użytkownika
tomicron
Weterani
 
Posty: 3286
Rejestracja: sob maja 10, 2008 10:30 pm

Postautor: mietek » sob cze 12, 2010 11:38 am

megan pisze:Mieciu możesz jak najbardziej posadzić truskawki w takiej skrzynce-tylko raczej odmiany wczesne:Honoya,Elsanta.Odmiany te można posadzić nawet w doniczce i uprawiać na parapecie okiennym.Problemem tego przedsięwzięcia jest podlewanie-zastanawiam się czy zmieszanie z podłożem jakiegoś hydrożelu nie zmniejszyło by problemu.Na zimę trzeba by zdjąć skrzynkę z murka i postawić gdzieś w zacisznym miejscu i po pierwszych większych mrozach (ok.-10*C) opatulić słomą,liśćmi.Możesz również posadzić kilka sadzonek do doniczek(jesienią),pozostawić w osłoniętym miejscu,w lutym postawić na parapet i w kwietniu możesz spodziewać się owoców-tylko musisz w miedzy czasie robić za pszczołę :D

Dzięki [lol]
A czułem, że kubeł z zimną wodą gdzieś wisi nad głową [haha]
Bardziej martfiło mnie, że zamarzająca woda uszkodzi skrzynki... do podlewania są proste systemy z elektronicznym sterowaniem - nawet nie za drogie.

W takim razie zmajstruję sobie tylko dwie takie skrzynki jedną zostawię na zimę na płocie a drugą schowam do piwnicy ;) w przyszłym roku będę znał efekty [lol]

mietek [lol]
Awatar użytkownika
mietek
Weterani
 
Posty: 1472
Rejestracja: sob gru 06, 2008 6:59 pm

Postautor: amita » pt cze 25, 2010 10:00 pm

Cebulko,temtation mi rośnie chyba z 10 siewek.Jestem z siebie dumna :D
Tfu!!! nie chwal Amita siewek /zakamuflowanie samą siebie [brwi] / przed przesadzeniem! No!
Gwiżdżę na wszystko,zadzieram głowę,oglądam drzewa mandarynkowe.A sekret tego jest wciąż ten sam,że ciasny kaftan na sobie mam.
Awatar użytkownika
amita
Weterani
 
Posty: 7634
Rejestracja: śr lut 28, 2007 7:37 pm

Postautor: knutsel29 » wt paź 05, 2010 6:04 pm

witam , pomozcie.... Mam mala dyskusje z moja polowa aktu slubnego....... W zeszlym roku we wakacje przywiozlam z Polski w kartonach sadzonki truskawek..... Maz je posadzil, na wiosne znowu je przesadzil bo mu miejsce nie pasowalo..... :? polknelam komentarz.... oczywiscie oblozyl sowicie nawozem kurzym..... i kiszonka z trawy..... by chwasty nie rosly..... Na moje protesty, ze ziemie zakwasza w ten sposob, nie reaguje, bo to przeciez naturalny nawoz (halo??????)
Teraz chce mlode tegoroczne sadzonki przesadzac...... Ja mu na to, ze ma je zostawic w swietym spokoju .... i ma wapnia i magnezem, tz nawozem z magnezem i wapniem nie chce slyszec..... poradzcie cos [oops] [oops] [oops]
Witam wszystkich i zapraszam na kubek herbaty :)
knutsel29
Weterani
 
Posty: 114
Rejestracja: śr gru 30, 2009 6:36 am

Postautor: magdziołek » wt paź 05, 2010 6:17 pm

Knutselku, zupełnie nie znam się na truskawkach. Sama dostałam w tym roku po powodzi parę sadzonek od wspaniałych przyjaciół z eko :* . Posadziłam je do ziemi ogrodowej, na spód sypnęłam trochę azofoski i tyle. Nie zamierzam ich w tym roku przesadzać. Owocowały nawet, choć sadzone były pod koniec maja a może i w czerwcu :)
Może ktoś inny Ci pomoże.
"... miarą naszego życia są związki, które tworzymy"...
mój blog decoupage: http://madach.blog.onet.pl/
Awatar użytkownika
magdziołek
Weterani
 
Posty: 4432
Rejestracja: pn paź 15, 2007 6:28 am

Postautor: Cebulka » wt paź 05, 2010 6:37 pm

Hmm a czy zamierza też dzieciaki przenosić co roku do innej szkoły za każdym razem jak w obecnej się trochę zadomowią? [rol] [haha]

Z tego co wiem nie należy niczego nawozić jesienią, bo wtedy budzi się w nich ochota do życia zamiast do zimowego snu. Wyjątkiem są specjalne nawozy zimowe. Z tym że to w naszym klimacie, u ciebie może być troszkę inaczej ;)

Ktoś tu się zajmował kiedyś na poważnie truskawkami... Megan?
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Postautor: amita » wt paź 05, 2010 6:55 pm

Jeśli chodzi o trawę między rzędami to będzie ok.Oczywiście ściętą przed kwitnieniem.Można też ściółkować słomą.Nie wolno teraz nawozić,one już się przegotowują do zimy.Na przesadzanie jest za późno,niechże poczeka do wiosny.
Gwiżdżę na wszystko,zadzieram głowę,oglądam drzewa mandarynkowe.A sekret tego jest wciąż ten sam,że ciasny kaftan na sobie mam.
Awatar użytkownika
amita
Weterani
 
Posty: 7634
Rejestracja: śr lut 28, 2007 7:37 pm

Postautor: mietek » wt paź 05, 2010 7:25 pm

amita pisze:Na przesadzanie jest za późno,niechże poczeka do wiosny.


Jednak knutsel29 żyje w nieco innym klimacie ;) a ja z bardzo dobrym skutkiem sadziłem o tej porze roku (zawsze jakoś tak braknie czasu [oops] ) truskawki startują bardzo wcześnie i przesadzanie wiosną jest chyba raczej nasadzeniem na następny rok.

Zastanawiam się jednak czy dobrze zrozumieliśmy zamiary co kto ma zamiar przesadzać [hmm] ja zrozumiałem, że chodzi tu o nowe sadzonki z odrostów, które pojawiły się w tym roku mimo posadzenia na wiosnę...

Jaką sztuką jest pojąć o co chodzi [haha] może jakaś fotka przybliży zagadnienie?

pozdrawiam [slonce]
Awatar użytkownika
mietek
Weterani
 
Posty: 1472
Rejestracja: sob gru 06, 2008 6:59 pm

Postautor: knutsel29 » wt paź 05, 2010 7:36 pm

mietek, ja to Cie ucaluje :* chodzi o sadzonki z wasow, ktore pojawily sie po tegorocznym lecie....... szkopul w tym, ze on chce je teraz juz przesadzac a ja mowie czekac do wiosny.....
Witam wszystkich i zapraszam na kubek herbaty :)
knutsel29
Weterani
 
Posty: 114
Rejestracja: śr gru 30, 2009 6:36 am

Postautor: Cebulka » wt paź 05, 2010 7:43 pm

Aaa z tegorocznych [!]
Nie wpadłam na to - mówiłaś o 'przesadzaniu znów', to założyłam że chodzi o stare [haha]

Te małe można przesadzać, nie ma problemu, szkoda czekać do wiosny - w zeszłym roku niedobitki sadziłam w listopadzie czy grudniu [lol]
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Postautor: amita » wt paź 05, 2010 7:46 pm

Ja też :D
Gwiżdżę na wszystko,zadzieram głowę,oglądam drzewa mandarynkowe.A sekret tego jest wciąż ten sam,że ciasny kaftan na sobie mam.
Awatar użytkownika
amita
Weterani
 
Posty: 7634
Rejestracja: śr lut 28, 2007 7:37 pm

Postautor: knutsel29 » wt paź 05, 2010 7:46 pm

tak, tylko w jego wykonaniu to jest lub bedzie znowu, bo on zawsze przesadza i na jesien a wiosna okazuje sie, ze to miejsce jest nie dobre i rozne takie tam......i znowu przesadza :?
Witam wszystkich i zapraszam na kubek herbaty :)
knutsel29
Weterani
 
Posty: 114
Rejestracja: śr gru 30, 2009 6:36 am

Postautor: Cebulka » wt paź 05, 2010 7:51 pm

A to już pytanie z zakresu psychologii, nie ogrodnictwa [haha]
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Postautor: knutsel29 » wt paź 05, 2010 7:53 pm

noooo masz racje :P
Witam wszystkich i zapraszam na kubek herbaty :)
knutsel29
Weterani
 
Posty: 114
Rejestracja: śr gru 30, 2009 6:36 am

Postautor: amita » wt paź 05, 2010 7:54 pm

A tam,po prostu nie ma konkretnej koncepcji na ogród :D
Cebulko,czy pisałam,że moje truskawki temptation okazały się poziomkami?
Gwiżdżę na wszystko,zadzieram głowę,oglądam drzewa mandarynkowe.A sekret tego jest wciąż ten sam,że ciasny kaftan na sobie mam.
Awatar użytkownika
amita
Weterani
 
Posty: 7634
Rejestracja: śr lut 28, 2007 7:37 pm

Postautor: mietek » wt paź 05, 2010 8:11 pm

knutsel29 pisze:tak, tylko w jego wykonaniu to jest lub bedzie znowu, bo on zawsze przesadza i na jesien a wiosna okazuje sie, ze to miejsce jest nie dobre i rozne takie tam......i znowu przesadza :?


Ja tam w tym nic złego nie widzę, bo jak opisujesz jednak przesadził z dobrym skutkiem [lol]

A tak trochę poważniej uważam ,że ma to swoje dobre strony :
- oderwanie odrostów podobno wzmacnia (mniej osłabia) roślinę macierzystą
- nowa sadzonka w nowym miejscu ma dobre (nie za gęsto) warunki rozwoju i ukorzeniania
- i niemal jak wyżej - posadzona w innym miejscu nie zagęszcza tych starszych
- i w końcu (ta młoda) rosnąc gdzie indziej nie "wyżera" z ziemi tego co jej mamie jest potrzebne
- no i na koniec - jesienią zawsze można posadzić te najlepsze we właściwe miejsce

powodzenia: mietek [lol]

PS.
Zawodowcem truskawkowym to tu jest megan - nasadzenia przemysłowe - i pewnie coś podpowie od strony ekonomicznej takich działań na skalę przemysłową. W ogródkowej zabawie ja nie widzę żadnych przeciwwskazan :D
Awatar użytkownika
mietek
Weterani
 
Posty: 1472
Rejestracja: sob gru 06, 2008 6:59 pm

PoprzedniaNastępna

Wróć do Drzewa i krzewy owocowe

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości