Pan Ś L E D Ź !!!

Sprawdzone (i nie tylko) przepisy na smakołyki

Pan Ś L E D Ź !!!

Postautor: Sz_elka » śr sty 25, 2012 1:30 pm

Wprawdzie jest już temat: "Coś z ryb!" , ale śledź - to śledź! 8)

Jadłam wczoraj pychotkę z ZIELONYM śledziem w roli głównej i nawet jak teraz piszę, to mam ślinotok! [haha][haha][haha]

Wydarłam od częstującej przepis i Wam podaję, zarazem informując, że z innego śledzia, to już nie do końca to samo wyjdzie:

Zielone śledzie w pomidorach

6 podwójnych filetów śledzia zielonego - tj. około 1 kg
3 cebule - średnie
3/4 słoiczka koncentratu pomidorowego - około 150 g
1-1,5 czubatej łyżeczki soli
4-5 czubatych łeżeczek cukru
1,5 szklanki wody
(1 szklanka wystarczy)
3/4 szklanki oleju
3/4 szklanki octu
5 ziaren ziela angielskiego
2-3 liście laurowe
7-8 ziaren pieprzu czarnego

Podwójny filet rozkroić - grzbiet usunąć - kroić w poprzek tuszki około centymetrowej
(dwucentymetrowej) szerokości kawałki.
Cebulę przekroić na pół i pokroić w piórka (forma nie grubość ;) )
W garnku układać warstwami cebulę na przemian ze śledziem.
W osobnym garnuszku lekko podgrzać wodę z oliwą i octem (lepiej się wymieszają) i dodać resztę składników!
Zalać tym rybę tak, żeby śledzie były zakryte.
Zagotować i jeszcze przez 15 minut
(8-10 minut) pod przykryciem na małym ogniu podgrzewać!
Trzymać w chłodzie i jeść na zimno dopiero po paru godzinach!


MNIAMMMMMM....... ;D

PS Dzisiaj robię - chętnych zapraszam wieczorem albo jutro, bo musi się całość trochę przegryźć! :P

Mała korekta przy okazji kolejnego wykonania! ;)
Ostatnio zmieniony wt lut 07, 2012 9:05 pm przez Sz_elka, łącznie zmieniany 2 razy
Elka
Awatar użytkownika
Sz_elka
Weterani
 
Posty: 5359
Rejestracja: sob sty 27, 2007 8:42 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: Samanta » śr sty 25, 2012 2:12 pm

czy ja dobrze myślę że sledzie zielone to wcale nie sa zielone tylko takie normalne z beczki, ze wszystkim?
Jeśli mówisz do Boga, to się modlisz. Jesli Bóg mówi do ciebie, masz schizofrenię.
Awatar użytkownika
Samanta
Weterani
 
Posty: 1868
Rejestracja: sob paź 18, 2008 10:40 pm

Postautor: Cebulka » śr sty 25, 2012 2:30 pm

Czy ten PS to ci się skopiował razem z przepisem, czy naprawdę robisz i zapraszasz? ;>
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Postautor: Sz_elka » śr sty 25, 2012 7:50 pm

Cebulko, Ty wiesz, że niezależnie od zaproszenia możesz zawsze wpadać! ;D Tylko wcześniej sprawdź, czy nie zarażam! ;> Ale zawsze rękę ze słoikiem, czy też z piersióweczką, przed drzwi mogę wystawić[haha] , byleby tylko Dzidziula nie zaprawić! [oops] [tuli]
Elka
Awatar użytkownika
Sz_elka
Weterani
 
Posty: 5359
Rejestracja: sob sty 27, 2007 8:42 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: tereklo » czw sty 26, 2012 11:47 am

Sz-ela, przepis smakowity. Tak się zastanawiam czy inna ryba np dorsz, byłaby smaczna na ten sposób. Śledzie zielone to takie popularne? Kiedyś widziałam mrożone takie rozpołowione tuszki śledzia, mogłyby być?

A tu kilka słów o rodzajach śledzi http://www.wiatrak.nl/2390/sledz
Wiedza jest czymś, co istnieje w umysłach, nie w bazach danych – to relacyjna sieć faktów i umiejętności, wyuczona, praktykowana, z czasem doprowadzana do mistrzostwa.
Obrazek
Awatar użytkownika
tereklo
Administrator
 
Posty: 4422
Rejestracja: sob cze 04, 2011 6:07 am
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka

pan śledź

Postautor: zomarel » czw sty 26, 2012 4:51 pm

Dwuletnie śledzie są znacznie większe, twardsze i jego mięso jest chudsze. Często są napęczniałe ikrą lub mleczem. Takie świeże śledzie zwiemy zielone śledzie co też pochodzi z niemieckiego Grüner Hering gdyż zielone jest synonimem świeżości.

Tereniu, dziękuję za linka bo bez jego lektury też myślałabym,że "zielony śledż "to taki z beczki bez obróbki,a nie zielony bo świeży [lol]
Awatar użytkownika
zomarel
Weterani
 
Posty: 2650
Rejestracja: wt sty 22, 2008 7:34 pm

Postautor: tereklo » pt sty 27, 2012 2:44 pm

Całkiem przypadkiem "naszłam" w sklepie zielone śledzie, więc kupiłam. Właśnie się gotują.
Wiedza jest czymś, co istnieje w umysłach, nie w bazach danych – to relacyjna sieć faktów i umiejętności, wyuczona, praktykowana, z czasem doprowadzana do mistrzostwa.
Obrazek
Awatar użytkownika
tereklo
Administrator
 
Posty: 4422
Rejestracja: sob cze 04, 2011 6:07 am
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka

Postautor: mietek » pt sty 27, 2012 6:47 pm

Nie wiem czy Szelka miała na myśli tego samego śledzia, ale prawdą jest, że świeży śledź poprostu ma grzbiet mieniący się wyraźnym ziolankawym kolorem - krótko mówiąc jest zielony.
Kolor ten utrzymuje się niezbyt długo - latem 2-3 godz. zimą w chłodzie do 12h.
Prawdą jest też i to, że śledź nadaje się do jedzenia bez rzadnej obróbki - ma coś w sobie (nie pamiętam co) co powoduje, że mięso śledzia ulega jakby samotrawieniu - dzięki czemu niejako sam się "przyrządza ;)

Miewam do czynienia z żywym śledziem - łowiony na wędkę - i powiem, że wcale taki zielony nie jest taki dobry jak byśmy myśleli.

I tak szybko stanie się srebrzysty - i wtedy właśnie jest dobry - warto wymoczyć go w solance tak by wykrwawił się i nasolił.
Mając zielonego śledzia jamy jak stanie się srebrnym i mamy gwarancję, że jast świeży i o to myślę w tym wszystkim chodzi. [lol]

Mieszkam niemal na przystani i jak już gdzieś pisałem zaglądam często na bazar rybny i coraz trudniej tam o świeżą rybę.

Bywa i tak, że kuter wracający z połowów podczas rozładunku ma śladzia, ale nie jest już zielony, a bywa i tak, że prosto z kutra jast zwyczajnie stary - określiłbym to klasy nawyżej III.

Rybacy potrafią wielokrotnie przeładowywać rybę na morzu dusić i wozić dni kilka jako przykrywka pod nielegalne przekraczanie dopuszczalnych limitów.

Prawdziwie świeża ryba do nabycia z małych przybrzeżnych łodzi, a i to nie zawsze bo czasami nie chce się im wyjmować sieci i po kilku dniach ryba "prosto z wody" wymaga obfitego płukania zanim nabierze walorów handlowych. [haha]

PS.
Sledzie na zdjęciu z cytowanego wyżej linka w mojej ocenie świeże z całą pewnością nie są ;)
Określiłbym to tak: jeszcze nadają się do jedzenia, ale nie wiele im brakuje by straciły tą cechę.

pozdrawiam smakoszy ryb [czesc]
Awatar użytkownika
mietek
Weterani
 
Posty: 1472
Rejestracja: sob gru 06, 2008 6:59 pm

Postautor: tereklo » pt sty 27, 2012 7:10 pm

Mietku, nie załamuj mnie :( No bo jak nad samym morzem nie dostaniesz świeżej ryby to tu, w drugim końcu Polski już na pewno jej nie ma :(
Wolę jednak "świeżą" rybę leżakującą na lodzie niż taką w bryle lodu.
Jedyna pociecha to taka, że u nas stawów pstrążnych nie mało i można sobie samemu rybkę złowić. Ta jest na pewno świeża (co praktykuję w sezonie letnim) Mniam :P
Wiedza jest czymś, co istnieje w umysłach, nie w bazach danych – to relacyjna sieć faktów i umiejętności, wyuczona, praktykowana, z czasem doprowadzana do mistrzostwa.
Obrazek
Awatar użytkownika
tereklo
Administrator
 
Posty: 4422
Rejestracja: sob cze 04, 2011 6:07 am
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka

Postautor: tereklo » sob sty 28, 2012 10:30 am

Pan śledź gptowany wyszedł bardzo smaczny, może zmniejszyłabym ilość octu (wedle smaków i gustów). Sz_ela, dzięki za przepis [serce2]
Wiedza jest czymś, co istnieje w umysłach, nie w bazach danych – to relacyjna sieć faktów i umiejętności, wyuczona, praktykowana, z czasem doprowadzana do mistrzostwa.
Obrazek
Awatar użytkownika
tereklo
Administrator
 
Posty: 4422
Rejestracja: sob cze 04, 2011 6:07 am
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka

Postautor: Sz_elka » sob sty 28, 2012 4:30 pm

Poczekaj parę dni, to sama zobaczysz, że wcale nie jest za dużo! 8)
Mojego trochę przegrzałam, ale dzisiaj już się przetrawił i jest pyszniótki - wypijam zalewę z wielkim smakiem, a ocet jakby się ulotnił - pychotka! :) Trzeba znowu kupić i zrobić! ;D
Elka
Awatar użytkownika
Sz_elka
Weterani
 
Posty: 5359
Rejestracja: sob sty 27, 2007 8:42 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: Sz_elka » pn sty 30, 2012 9:32 pm

Dzisiaj mnie pani w sklepie rybnym załamała - pytam:
- Czy są zielone śledzie?
- Są ..... mrożone!!! :P
Elka
Awatar użytkownika
Sz_elka
Weterani
 
Posty: 5359
Rejestracja: sob sty 27, 2007 8:42 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: tereklo » pn sty 30, 2012 9:41 pm

[radocha]
Wiedza jest czymś, co istnieje w umysłach, nie w bazach danych – to relacyjna sieć faktów i umiejętności, wyuczona, praktykowana, z czasem doprowadzana do mistrzostwa.
Obrazek
Awatar użytkownika
tereklo
Administrator
 
Posty: 4422
Rejestracja: sob cze 04, 2011 6:07 am
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka

Postautor: Baś_22 » wt sty 31, 2012 9:50 am

[radocha]
Jeszcze tyle przede mną :) [krolik]
Serdecznie zapraszam do odwiedzin mojego bloga :) http://berberrus.com.pl
Jestem także na: https://www.facebook.com/berberrus
Awatar użytkownika
Baś_22
Weterani
 
Posty: 8995
Rejestracja: sob sty 27, 2007 7:35 pm
Lokalizacja: Wrocław

Postautor: Sz_elka » czw lut 02, 2012 5:07 pm

Spróbuję tu pościągać z naszych innych kulinarnych tematów przepisy ze śledziem w tle! 8)
Z ShoutBoxa z 06.01.2012r.

magdziołek: śledzie w pomidorach uwielbiam :) i robię je bardzo często :) ostatnio to nawet przywiozłam dla dziewczyn, zajadały się i mówiły, że były pyszne :)
tereklo: jak robisz śledzie w pomidorach? Nie na słodkokwaśno?
magdziołek: no na słodkokwaśno :) bo przecier daje kwasek a cebula słodycz
- kupuję śledzie w wiaderku "po wiejsku", lub lekko solon, po wiejsku są lepsze - kroję na kawałki - na patelni duszę dużo cebuli pokrojonej w półksiężyce, jak cebula się zeszli, dodaj przecier pomidorowy, podlewam trochę wodą - przyprawiam do smaku, dodaję odrobinę cukru, jeśli są zbyt kwaśne
- studzisz to, mieszasz ze śledziami i gotowe
- tanie, proste, szybkie, smaczne :) coś dla mnie [haha]
tereklo: mniam ryba - dzięki za przepis - jakby do tego dodać pastę curry to byłoby ostro kwaśno słodkie?
magdziołek: pewnie, że można eksperymentować :)
magdziołek: ja jeszcze kiedyś do tego przepsiu dałam rodzynki i cynamon i też były pyszne
tereklo: ja robię tylko korzenne, wtedy w oliwie, dla mnie byłoby za słodko z rodzynkami
Elka
Awatar użytkownika
Sz_elka
Weterani
 
Posty: 5359
Rejestracja: sob sty 27, 2007 8:42 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: Sz_elka » czw lut 02, 2012 10:33 pm

Z "Potrawy na Wigilię i Boże Narodzenie"
magdziołek pisze:Śledzie ,na które czekam cały rok :D ... z orzechami włoskimi i suszonymi śliwkami.... .
Płaty śledziowe namoczyć w mleku (4h.).Opłukać,pokroić w grubą kostkę albo w paseczki. Cebulę pokroić w cienkie półksiężyce i posypać czarnym pieprzem. Śliwki suszone bez pestek pokroić w paski, orzechy włoskie pokruszyć na drobniejsze kawałeczki (ale nie tłuc!).
W naczyniu układać warstwami: śledzie, cebula, orzechy, śliwki itp. Na wierzchu wychodzą śledzie ale można tę warstwę udekorować cebulą .
Całość polać delikatnie oliwką, ale ostrożnie, żeby śledzie w niej "nie pływały".


mama pisze:a to moja ulubiona potrawa :śledzie pod pierzynką .Na dno lekko wgłębionego półmiska układamy warstwami :śledzie w kostce grubszej,matiasy lub jeszcze lepsze w occie , następnie na śledzie cebulę w kostkę ,poszatkowany ugotowany burak to wszystko smarujemy majonezem,,znow śledzie ,cebula ,marchew poszatkowana ugotowana , smarujemy jogurtem naturalnym, ostatnia warstwa śledzie , starte w paski jabłko, i 3 poszatkowane ugotowane jajka , smarujemy na wierzchu majonezem ,i obficie posypujemy zieloną pietruszką nadmiar soków odlewamy.


cicho_borowska pisze:Śledzików nie lubimy jakoś, ale moja mama robi czasem taką zupę, której ja nigdy nie jadłam. Nazywa się "woda śledziowa". To jakaś taka zabielana zupa i do tego ziemniaczki w mundurkach z odrobiną masełka podawane są.


ulotna chwila pisze:A co powiecie na śledzia z musztardą, miodem , cebulką i rodzynkami :D ?
no więc tak układamy warstwami w niewielkiej salaterce
-czosnek przeciśnięty przez praskę
-śledź w dzwonkach posmarowany musztardą
-polewamy zygzakiem miodem
-na to warstwa sparzonych rodzynek
-znowu czosnek przepuszczony przez praskę
-wierzch skrapiamy olejem
i gotowe [lol]
Śledzie obowiązkowo z beczki lub wiaderka (solone matijasy czy jak to tam się zwie)


ulotna chwila pisze: Śledź w Curry:
- 4 śledzie w occie(albo wymoczone solone, skropione octem)
- 2-3 korniszony
- 1 jabłko
- 2 cebule
- 2 łyżki koncentratu pomidorro
- 1/2 szklanki oleju
- sól, pieprz
- 1 łyżka curry
Wszystko w drobną kosteczkę i wymieszać - baaaaaaaaaaaardzo dobrze smakuje :-)


saginata pisze:Ja śledzie z beczki lubię tylko jak je wymoczę i przełożę cebulką i liściem laurowym,skropię octem,poleję olejem-i odczekam chociaż 5 dni zanim je zjem :D
Najbardziej smakują mi śledzie w zalewie wiejskiej-w takim oleju.I na bazie tych śledzi robię wszystkie sałatki-i śledzie typu"po kaszubsku"
Wszędzie piszą,że powinny być solone-ale ja tam wolę swoje w oleju :D


magdziołek pisze:Każde śledzie solone, czy z wiaderka czy z beczki najpierw płuczę pod bieżącą wodą na sitku. Później moczę w mleku 2 razy po 30min.( mleko oczywiście zmieniam do drugiego moczenia) . Później znów opłukuję z tego mleka, też na sitku i gotowe. :) .


mietek pisze:O moczeniu śledzi cośkolwiek dopowiedzieć chciałem [lol]
Moczenie działa w dwie strony - najlepszym sposobem posolenia ryby (zarówno przed smażeniem, jak i gotowaniem) jest moczenie w tzw. solance, a śledź do nauki tej sztuki nadaje się najlepiej bo można go zjeść w każdej chwili nawet gdy jeszcze żywy jest :D
Jest to o tyle przydatne, że w każdej chwili można skubnąć kawałeczek i stwierdzić czy już jest tak słony jak lubimy - trafiwszy we właściwy smak zanotować ilość użytej soli i wody oraz czas moczenia - i już tylko ściśle przestrzegać ustanowionego w ten sposób przepisu a smakowicie dane nam będzie jedzenie najważniejszej ryby świata.
No i moczenie w drugą stronę - tu już można nawet trochę poszaleć - Tak jak napisał Magdziołek , można w mleku, można w winie, a i w oleju - wszystko to oczywiście można opatrzyć w ulubione zioła i takie tam - bo i prawdą jest to co Cebulka napisał: - czasem mają zapach ropopodobny - tu pomóc może dodatek octu, cytryny lub zioła czy wino właśnie.
Moim zdaniem w takim wypadku najlepsze jest zsiadłe mleko lub maślanka na ostatnie moczenie - ostatnie bo szkoda, ale jak nie musimy oszczędzać można lać co się chce i ile wlezie.
Zasada jadna i ta sama zawsze : solimy w tą czy w drugą stronę co czas jakiś posmakować (śledź na to pozwala) - zapisać lub zapamiętać i stosować w następnych razach ;)
mietek: [slonce]

P.S.
Jeśli znalazłem 513 przepisów na śledzia to i o moczeniu należy nieco wspomnieć: po przetestowaniu na śledziach stosować do wszelkich innych ryb jest wskazane - i tylko jedna ważna rzecz - przed smażeniem rybka moczona w ten czy inny sposób powinna przynajmniej nieco ociec, a właściwie to troszkę podsuszyć się.


Cebulka pisze:Śledzie w sosie tatarskim
śledzie
kilka cebul
jabłko
ogórki konserwowe
kwaśna śmietana
majonez
pieprz
Śledzie (no ja tackowe, pewnie można i takie wymoczone ;) ) pokroić w paseczki, cebulę pokroić w drobną kostkę, posolić i odstawić na chwilę, dodać do śledzi. Jabłko (ważne żeby było twarde i białe, jak słodkie to nie szkodzi bardzo) obrać, pokroić w kostkę i dorzucić, tak samo ogórki konserwowe (używam Krakusa, bo są chrupiące). Razem tych 'dodatków' ma być przynajmniej tyle samo co śledzi, raczej więcej. Sypnąć porządnie pieprzu. Zalać majonezem (u mnie Kielecki) ze śmietaną, mniej więcej pół na pół, ewentualnie z przewagą śmietany w ilości takiej żeby zrobiło się miłe bagienko. Powinny się przegryźć, ale starczy jedna noc.


tomicron pisze:trochę jak "śledzie Oli" tyle że tam zamiast majonezu chyba jogurt sie daje - i mniej cebuli


Baś_22 pisze:Wkleję tutaj przepis na śledzie z brzoskwiniami, znaleziony w necie :) Szukałam na wzór tych, które były na zloto-weselu :)

Śledź z brzoskwinią
śledzie marynowane 5 - 6 płatów
cebulki marynowane 1/2 małego słoiczka
połówki brzoskwiń z puszki 4 szt
gęsta śmietana 4 łyżki
majonez 4 łyżki
*** przyprawa do śledzi
cukier
pieprz
ostra papryka w proszku

Śledzie pokroić na kawałki i wymieszać z cebulką pokrojoną na pół lub na 4 części, brzoskwiniami pokrojonymi w plasterki, majonezem i śmietaną.
Doprawić przyprawą do śledzi, cukrem, pieprzem i ostrą papryką

***http://www.rajsmakosza.pl/przyprawa-do-sledzi-30g-p-1578.html
Mieszanka ziół i przypraw przygotowana specjalnie, aby wydobyć smak śledzi. Znakomicie nadaje się również do przyprawiania pieczonych lub smażonych ryb morskich.
Skład: Cebula, cebula smażona (cebula, olej roślinny), pieprz, pomidory granulowane, warzywa (marchew, pasternak, cebula), czosnek, papryka granulowana, sól morska jodowana, skórka cytrynowa, szczypior, koper, pietruszka, aromat cytrynowy, naturalny olejek cytrynowy.


tereklo pisze:A śledzie z wołowiną? Pycha - pół na pół lekko wymokniętych matiasów i wołowiny z rosołu, pokrojone w podobne cząstki. Do tego drobno posiekana cebula, ogórek konserwowy, łyżeczka musztardy i zalać oliwą, wymieszać, musi postać minimum dobę.


tereklo pisze: Polecam śledzie w zalewie korzennej albo śledzia z grzybami.
Elka
Awatar użytkownika
Sz_elka
Weterani
 
Posty: 5359
Rejestracja: sob sty 27, 2007 8:42 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: Sz_elka » czw lut 02, 2012 11:55 pm

I jeszcze z "Słone przekąski i podobne różności"
Cebulka pisze: ... śledzie które robię [skrob]
1. Kupuję filety śledziowe w oleju - najczęściej Lisnera, takie na plastikowych tackach, wyjmuję z tamtej zalewy kroję w kawałki wielkości plasterków małej cebuli i układam w salaterce.
2. Jak mnie najdzie fantazja, posypuję ziołami - tzn estragonem lub majerankiem, bo z tymi mam wypróbowane, że pasują :) A jak nie, to niczym.
3. Na każdym kawałku śledzia układam plaster cebuli - może być czerwona - albo i biała, jak nie ma. Cebulę lekko solę, zostawiam na 5 minut.
4. Skrapiam dość obficie octem spirytusowym - na tą salaterkę były to jakieś może 3-4 łyzki. Odstawiam na kilka minut.
5. Zalewam olejem (lejąc też po cebulach, inaczej wysychają), odstawiam do lodówki na godzinę-parę żeby się przegryzły. Mniam [jezyk]
Są to oczywiście śledzie bardzo "męsko-wiejskie" - dla amatorów mocnego śledziowego smaku i ostrego smaku octu. Świetnie idą do wódki [devil] Do jedzenia z białym chlebem - jako przystawka, zakąska czy do podjadania [haha]
Elka
Awatar użytkownika
Sz_elka
Weterani
 
Posty: 5359
Rejestracja: sob sty 27, 2007 8:42 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: Sz_elka » pt lut 03, 2012 12:52 am

Z tematu "Ulubione sałatki-samo zdrowie"
saginata pisze:... ja do sałatek używam (śledzi) już wcześniej zamarynowanych w delikatnej zalewie octowo-olejowej.
Sałatkę robię tak:
-8 płatów śledzia w oleju
-4 duże jabłka
-2 cebule[ja daję czerwone]
-4 jajka ugotowane na twardo
majonez
Śledzie pokroić na kawałki 2 cm.Jabłka obrać i zetrzeć na tarce jarzynowej.Cebulę pokroić w półtalarki,a jajka w ćwiarteczki lub grubą kostkę.
Doprawić solą,pieprzem,cukrem i majonezem.
Sałatka najlepsza jest świeża bo potem jabłka puszczają sok.Jest to pyszna,lekka sałatka.Jabłka nadają jej takiej swieżości.
Elka
Awatar użytkownika
Sz_elka
Weterani
 
Posty: 5359
Rejestracja: sob sty 27, 2007 8:42 pm
Lokalizacja: Katowice

Postautor: tereklo » pt lut 03, 2012 8:46 am

Sz-ela, dzięki za zgromadzenie przepisów śledziowych w jednym miejscu. Dobra robota!!

Dodam więc śledzie z czosnkiem i śledzie z awokado - na zielono (nie mylić z zielonym śledziem)..

Na te czosnkowe wystarczy dobrze opłukac matjasy (jak kto woli to wymoczyć), w tym czasie rozdrobnić główkę czosnku, lekko posolić i ciut odczekać (czosnek oddaje aromat). Na 6 płatów śledziowych ta główka jest odpowiednią ilością. Do czosnku dodać troszkę przegotowanej wody i jogurtu (albo kwaśnej smietany). Śledzie pokrojć na kawałki i zanurzyc w sosie śmietanowym. Musza postać ok 12 godz (min) w chłodnym.

Z avokado - płaty wymoczyć albo tylko opłukać. Pokroic drobno por w tej części biało zielonej, sparzyć wrzątkiem i ostudzić. Awokado rozmiażdżyć dodajac soku z jednej - dwóch cytryn i odrobinę wody, zeby się dobrze wymieszało. Dodać jogurtu naturalnego. Śledzie pokroić na kawałki, w naczyniu przekładać rybę pokrojonym porem i sosem z awokado. Do sosu można dodać troszkę wody, jeśli wolicie rzadszy sos.
Wiedza jest czymś, co istnieje w umysłach, nie w bazach danych – to relacyjna sieć faktów i umiejętności, wyuczona, praktykowana, z czasem doprowadzana do mistrzostwa.
Obrazek
Awatar użytkownika
tereklo
Administrator
 
Posty: 4422
Rejestracja: sob cze 04, 2011 6:07 am
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka

Postautor: Cebulka » pt lut 03, 2012 9:30 am

Szelko szacuneczek [prosi]
Widac prawdziwego miłośnika śledzików :D
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Postautor: mietek » pt lut 03, 2012 8:15 pm

Sledź jak koza z biedą się korzył kiedyś, a jest to ryba zasługująca na znacznie więcej uwagi.

I tak pojawiły się w sklepach kotlety rybne ze śledzia, a że jak już wyżej napisane, są zbudowane z biednej receptury.

Pisząc biednej przez chwilę się zawachałem bo chlebek już nie jest taki tani...

W smaku całkiem fajne i nawet rzekłby bardzo smaczne - tylko ta zawartość substancji wymienionych na etykiecie [hmm]

Zatem rozpoznawszy po smaku składniki potrzebne postanowiłem zrobić coś podobnego jednak tak abym wiedział co znajduje się w środku (wiem bo sam włożyłem [haha])

Przepis na moje dzieło prezentuje się następująco:

1. śledzia ile kto ma
2. nie co mniej (obiętościowo) chleba
3. jajo
4. sól i pieprz według uznania
5. trochę serca i zaangażowania do wykonania tychże.

wykonanie:

Ze śledzia wyjąć kręgosłup i co tylko jeszcze się da z ości - nie trzeba robić tego jakoś szczególnie starannie
Chlebek bez skórki do śledzia
jajo do śledzia + przyprawy

Teraz starannie wynieszać na jednolitą masę - przy większych ilościach lepiej pogonić to przez maszynkę do mięsa i odstawić w chłodne miejsce na czas jakiś.

Następnie formujemy kotlety na kształt konturu rybki, maczamy w rozbełtanym jajku potrm obtaczamy w bułce tertej i na rozgrzanej patelni w gorącym oleju smażymy na złoty kolor.

Tak wykonane nie wiedzieć czemu smakują znacznie lepiej niż te gotowe kotlety i wcale nie zajmuje to wiele czasu.

Czas przygotowania oceniam tak:

Przygotowanie masy z 1 kg rybochleba - ok. 10 -15 min.

Po przerwie smażenie - czas: aż będą posmażone ;) stopera nie miałem.

PS
Ten chlebek to nie tylko z biedy to on nadaje odpowiednią konsystencje i smak.

Takie kotleciki zajada się bez dodatków choć pasowała by jakaś suróweczka z udziałem kiszonej kapusty - tyle tylko że trzeba zrobić tego trochę więcej bo to com zrobił zniknęło zanim osiągneło temperaturę konsumpcyjną tzn. zostało pożarte mimo, że popażyło usta.
Ostatnio zmieniony pt lut 03, 2012 8:25 pm przez mietek, łącznie zmieniany 1 raz
Awatar użytkownika
mietek
Weterani
 
Posty: 1472
Rejestracja: sob gru 06, 2008 6:59 pm

Postautor: Sz_elka » pt lut 03, 2012 8:20 pm

Łakomczuch! ;> Ale Ci się wcale nie dziwię! [haha] [haha] [haha]
Elka
Awatar użytkownika
Sz_elka
Weterani
 
Posty: 5359
Rejestracja: sob sty 27, 2007 8:42 pm
Lokalizacja: Katowice

Re: Pan Ś L E D Ź !!!

Postautor: Cebulka » pt mar 01, 2013 11:03 pm

Słuchajcie a ma ktoś może przepis na śledziki żeby wyszły takie jak te Wiejskie Lisnera z cebulką? :D

(tylko znacznie tańsze [lol] )
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Re: Pan Ś L E D Ź !!!

Postautor: mietek » sob mar 02, 2013 3:23 pm

Cebulka pisze: te Wiejskie Lisnera z cebulką? :D

(tylko znacznie tańsze [lol] )



A co to toto? i gdzie o tym można coś znaleźć?
Zainteresowało mnie to, szczególnie że sezon połów na śledzie tuż tuż przed nami i zamierzam go w pełni wykorzystać.
Awatar użytkownika
mietek
Weterani
 
Posty: 1472
Rejestracja: sob gru 06, 2008 6:59 pm

Re: Pan Ś L E D Ź !!!

Postautor: Cebulka » sob mar 02, 2013 3:40 pm

Mietku takie:
http://www.lisner.pl/pl/produkty/przetw ... ebula.html

W większości marketów da się je kupić. Są fajną podstawą do robienia coś z nich dalej (w pomidorach, do sałatki itp) - no ale cena (koło 10zł) mi nie pasuje :D
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Re: Pan Ś L E D Ź !!!

Postautor: mietek » sob mar 02, 2013 4:18 pm

Cebulka pisze: no ale cena (koło 10zł) mi nie pasuje :D


Mi też ceny zwykle nie podobają się ;) jednak to chyba nie jest jakaś szczególnie wygórowana cena (w obecnych czasach)
Na przepis: "jak to zrobić sobie w domu" to może się skuszę jak się temu przyjrzę z bliska jednak już widzę pewne trudności:
Dziś wiem tylko tyle, że to śledź w oleju, a skoro mówisz, że są wyjątkowo smaczne to tajemnicą są przyprawy i olej
No i najpierw to trza mieć świeżego śledzia - ten bałtycki różni się od dalekomorskich - a i tak pewnie na południu o świeże trudno
można kombinować ze śledziem solonym typu matias - tyle tylko, że te też mają "dobrą" cenę

Do tego wszystkiego jeszcze jest i tak: na słoiku jest napisane - 650g, więc jeśli ryby jest tam tylko 1/2 zawartości to mając na uwadze, że 1 kg śledzia świeżego to dziś minimum 7 zł /kg zatem rachunek robi się dość prosty:
w wyniku filetowania z 1 kg śledzia zostaje mniej niż 1/2 kg mięsa ryby no i dochodzi do tego robota oraz sprzątanie i zmywanie - następnie zostaje wcale nie mały koszt przypraw i oleju więc moim zdaniem te 10 zł za czysty i smaczny surowiec (gotowy produkt) jest do zaakceptowania.

Ja nie kupuję takich "wynalazków" tylko z dwóch powodów: Producenci tego zwykle z uporem maniaka gdzieś po drodze dodają (nie wiem po co) różne słodziki, a ja ich smak wyczuwam już z najbliższej sąsiedniej planety i nie smakuje mnie to, a nawet źle się po tym czuję.
Powód drugi jest zaś taki, że zwykle zalewają to jakimś tanim pogańskim olejem, którego smak też zazwyczaj mi nie odpowiada.

Jak jest w tym konkretnym przypadku to ja nie wiem, lecz zaciekawiony Twoją reklamą nie omieszkam zakupić próbkę tego przy najbliższej okazji :D
Awatar użytkownika
mietek
Weterani
 
Posty: 1472
Rejestracja: sob gru 06, 2008 6:59 pm

Re: Pan Ś L E D Ź !!!

Postautor: Cebulka » sob mar 02, 2013 4:48 pm

Wg opinii z netu śledzia jest tam jakieś 250-260 g, reszta to cebula (zresztą bardzo smaczna) i zalewa (takoż smaczna, właśnie kombinuję jak by ją podrobić ;> )

Wkleję sobie parę propozycji do wypróbowania żeby mi się nie zgubiły [haha]
http://www.talerzpokus.tv/przepis/sledz_wiejski.html
(z marchwią: ) http://wizaz.pl/kulinaria/przepis,2695, ... ie-malinki
http://kuchennewzlotyiupadki.blox.pl/20 ... ebula.html
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Re: Pan Ś L E D Ź !!!

Postautor: Sz_elka » sob mar 02, 2013 7:29 pm

Mini chat - 02 marca 2013, 19:21 :
tereklo pisze:a propos śledzi - pyszne są z przyprawą Kamisa - śledź po królewsku, u nas od jakiegoś czasu nie widzę tej przyprawy - a szkoda

- tu więcej informacji o przyprawie: http://www.kamis.pl/Produkty/Mieszanki- ... rebce.aspx
albo tu:
http://www.niam.pl/pl/ots/4310-sledz_kr ... m_pieprzem
- między innymi te:

"Opis produktu:
Przyprawa \"Śledź królewski z czerwonym pieprzem\" to wyjątkowa kompozycja nut korzennych wzbogacona oryginalnym smakiem czerwonego pieprzu. To idealna mieszanka, dzięki której przygotujesz klasykę polskiego stołu w nowej, zaskakującej odsłonie."

"Skład:
Cukier, gorczyca, pieprz czarny, goździki, ziele angielskie, cynamon, skórka cytrynowa, liść laurowy, pieprz biały, pieprz zielony, pieprz czerwony 1,5%, E330 Kwas cytrynowy. Na terenie zakładu produkcyjnego wykorzystywane są: gluten, seler, soja, mleko, jaja i sezam."

"Informacje dodatkowe:
Inspiracje kulinarne Kamis:
Śledź Królewski w marynacie octowej dla 6 osób.
6 filetów śledziowych, 1 średnia cebula, 1,5 szklanki wody, 0,5 szklanki octu 10%, 1 opakowanie przyprawy Śledź Królewski z czerwonym pieprzem Kamis.
1. Filety wymoczyć w zimnej wodzie przez około 1 godzinę, pokroić na kawałki i ułożyć w słoiku. następnie przykryć pokrojoną w plasterki cebulą.
2. Ocet i wodę wlać do garna, dodać przyprawę i zagotować.
3. Zaleć śledzie wystudzoną zalewą.
4. Odstawić w chłodne miejsce na 2-3 dni.
Tak przygotowane śledzie są również idealną bazą do sałatek."
Ostatnio zmieniony sob mar 02, 2013 9:33 pm przez Sz_elka, łącznie zmieniany 5 razy
Elka
Awatar użytkownika
Sz_elka
Weterani
 
Posty: 5359
Rejestracja: sob sty 27, 2007 8:42 pm
Lokalizacja: Katowice

Re: Pan Ś L E D Ź !!!

Postautor: mietek » sob mar 02, 2013 8:36 pm

Cebulka pisze:Wg opinii z netu śledzia jest tam jakieś 250-260 g, reszta to cebula (zresztą bardzo smaczna) i zalewa (takoż smaczna, właśnie kombinuję jak by ją podrobić ;> )

W zasadzie to nic dodać nic ująć - sama sobie znalazłaś odpowiedź
Smak to rzecz gustu, więc nawet nie próbuję dyskutować, a co linków, które umieściłaś to tylko spróbuję coś podpowiedzieć (pewnie wiesz to lepiej niż ja, ale może komuś się przyda)
link 1 - nie znalazłem tam słowa o soli - domyślam się, że autorka/autor uznał, że śledź jest już i tak dość słony (bo to śledzie solone jakby nie było są - wspominałem o tym wcześniej) - do rzeczy: na rynku mamy śledzie różnego pochodzenia i warto wiedzieć z czym mamy do czynienia, ale też są w różny sposób zasalane - jedne są mało solone inne wymagają długiego moczenia ze zmianą wody w której się moczą kilka razy - moja podpowiedź ( i ja tak robię) moczyć śledzie, aż będą na tyle słone, że można je jeść i nam smakują, a brak tego smaczku który zrobi to "coś" co lubimy - i tu jest szerokie pole do popisu.
Cebulka gotowana w osolonej wodzie będzie po prostu smaczniejsza (sam zasłony śledź nie odda smaku soli do ugotowanej cebuli (ale o gustach miało nie być [haha]) warto dodać np: majeranek, albo inny myk: po wymoczeniu i ocieknięciu zlać to sokiem z cytryny, odczekać jakiś czas i dopiero potem dalej postępować

Jak sama zauważyłaś cebula też smaczna jest, a zatem taką trzeba ją zrobić ;) tam też pasuje marchewka, musztarda, chrzan, natka pietruszki, albo koperek itd. - nie koniecznie wszystko na raz, ale warto znaleźć swój smak. Wiadomo im więcej włożysz tym będzie drożej, ale przynajmniej wiesz co jest w środku ( na marginesie mówiąc już wyczuwam w smaku wędlin różnicę między aromatem wędzarniczym od wędzenia na oleju wędzarniczym i choć jedno i drugie to świństwo to jednak to pierwsze to coś czego po prostu nie potrafię przełknąć)

link 2 - jak dla mnie to tego cukru za wiele, ale tj. wyżej o gustach się nie dyskutuje, na pewno warto dodać gorczycę, a całkiem fajnie smakuje w zalewie z dodatkiem pomidorów - pod dowolną postacią - od świeżych, poprzez przeciery i koncentraty, a na ketchupach skończywszy.

W ramach podsumowania powiem: śledź to ryba o nieograniczonych możliwościach i warto poszukać swojego smaku i chyba rzeczywiście będzie nie tylko taniej, ale też wiemy co jemy.

Ja ostatnio preferuję rybę gotowaną i tu też śledź jest górą - można z nim zrobić co się chce i tylko trzeba Go mieć :D
Awatar użytkownika
mietek
Weterani
 
Posty: 1472
Rejestracja: sob gru 06, 2008 6:59 pm

Re: Pan Ś L E D Ź !!!

Postautor: Sz_elka » sob mar 02, 2013 9:07 pm

Super Mietku! [tuli]
Mam nadzieję, że dopiero się rozkręcasz i zaczniesz więcej pisać, bo ciekawie piszesz i o rzeczach, których nawet się nie domyślamy, a istnieją! [shock]
Ja uwielbiam ryby i opowieści o nich też! :D
A poza tym zapachniało mi morzem i latem - i od razu mi się radosniej zrobiło! :)
Elka
Awatar użytkownika
Sz_elka
Weterani
 
Posty: 5359
Rejestracja: sob sty 27, 2007 8:42 pm
Lokalizacja: Katowice

Re: Pan Ś L E D Ź !!!

Postautor: Cebulka » sob mar 02, 2013 9:38 pm

Dzięki Mietku za te dopiski, na pewno wykorzystam jak już do praktyki przejdę :D
Śpieszmy się czynić dobro
Awatar użytkownika
Cebulka
Administrator
 
Posty: 14922
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 5:25 pm

Re: Pan Ś L E D Ź !!!

Postautor: tereklo » sob mar 02, 2013 9:53 pm

Mietek ma "spaczone" pojęcie śledzia :) Mieszkając nad morzem myśli - śledź: świeża ryba. U nas "na wsi" zwykle jest śledź solony, postać patroszona albo płaty. Różnicy między śledziem a matiasem chyba nie trzeba tłumaczyć.
Matiasy (częściej spotykane niż płaty śledziowe) solone sa tez róznej jakości w zależności od firmy (wspomniany przez Mietka proces solenia). Jedne potrafią być twarde a inne pysznie zwięzłe i smaczne.
Basia miała okazję spróbować naszego lokalnego wyrobu - śledzi z firmy Doral. Są pyszne w każdym asortymencie a matiasy sa wprost idealnie przygotowane.

Mój sposób na śledzie - mogą być bazą do tworzenia sałatek śledziowych.
Płaty moczę w wodzie (nie w mleku) około godziny. Kroję je w paski szerokości ok 2-3 cm.
Wcześniej przygotowuję zalewę: Ocet, woda, olej (proporcje mniej więcej 1:0,5:3, cukier i przyprawy (potłuczone w moździerzu: ziele angielskie, pieprz czarny, goździk, gorczyca, liść laurowy albo listki curry). Zagotowane stoi kilka godzin (robię dzień wcześniej).
Cebulę (niezbyt duże) kroję w piórka dość cienko i solę odrobinę na tyle, żeby wygnieść ręką cebulkę z solą. Odstawiam na ok godzinę. Po godzinie cebula na sito i przelewam wrzątkiem (jest tez wersja, że taką cebulę wrzucam do gorącej zalewy i pozwalam jej ostygnąć).
W słoiku przekładam warstwami cebulę i śledzie, każdą warstwę można przesypac ziołami (tymianek, rozmaryn - koniecznie roztarte w moździerzu, pieprz kolorowy, dla smaku korzennego zestaw zmielonych na grubo gożdzik, kardamon, ziele angielskie i odrobina mielonego imbiru oraz cynamonu). Zalewam całość zalewą (można przecedzić) i odstawiam na co najmniej dobę.
Zamiast cebuli dodać pory, pokrojone, lekko osolone i odstawione do zmiękniecia - są delikatniejsze.

Można zalewę zrobić bez oleju, do zimnej dodac śmietanę i tym zalać warstwy śledzi. Można zrobić sos pomidorowy na bazie tej zalewy (wtedy mniej oleju) a polecam śledzie z czosnkiem - wymoczone płaty śledziowe przekąłda się śmietaną (jogurtem) doprawioną dużą ilością czosnku. Wtedy oczywiście jest to wersja bez cebuli. Zamiast czosnku można dodać awokado i drobniutko pokrojoną jasnozieloną część pora (śledzie zielone).

W SB wspominałam o przyprawie Kamisa - śledź królewski, można nią przesypać warswy śledzi albo zrobić według przepisu na opakowaniu. Te z Galeo są mniej smaczne ale tez dobre.
Wiedza jest czymś, co istnieje w umysłach, nie w bazach danych – to relacyjna sieć faktów i umiejętności, wyuczona, praktykowana, z czasem doprowadzana do mistrzostwa.
Obrazek
Awatar użytkownika
tereklo
Administrator
 
Posty: 4422
Rejestracja: sob cze 04, 2011 6:07 am
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka

Następna

Wróć do Kulinaria

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 13 gości